Wrażliwość na sztukę, estetykę i ekspresję jest wrodzona. Oczywiście możemy pracować nad nią w pierwszych latach życia i stale rozwijać. Jest jednak inny wymiar wrażliwości, który zakrawa o talent i niezwykłą umiejętność: to zdolność to kontemplacji i opisywania dzieła sztuki, do odkrywania nowych znaczeń jakie za sobą niesie, odczytywanie jego przesłania oraz poszukiwania odniesień. Teoretycy są zawsze niespełnionymi artystami, którzy swoją wrażliwość oraz talent odnajdują właśnie w słowie. To wielka tragedia, ale i wielki dar. Niestety nawet najlepszy teoretyk sztuki, który nie posiada talentu malarskiego nie zdobędzie tych umiejętności a żadna szkoła rysunku Kraków mu w tym nie pomoże.
I choć teoretycy odnajdują się właśnie w szkołach, ich praca to nauka rysunku Kraków, lecz nie praktyczna, ale związana z czymś więcej: z rozumieniem sztuki, z nauczeniem się jej przezywania. Obraz, utwór muzyczny czy wiersz nie są odczytywane wyłącznie przez jeden ze zmysłów. Odczytanie dzieła sztuki to coś, czego nie da nam kurs rysunku, ale przynajmniej może nam pomóc odpowiednio podchodzić do sztuki. Teoretycy jako niespełnieni artyści mają wielką wiedzę, która bardzo często napotyka opór innych – mniej wrażliwych.
Literatura jest świadectwem, że wielu pisarzy było właśnie takimi domorosłymi teoretykami sztuki, a jej wytwory potrafili przeżywać i opisywać w sposób niezwykły: dla jednych nudny, dla innych fascynujący. Właśnie z tego pragnienia uchwycenia istoty dzieła, wszystkich jego znaczeń i oddania jego wielkości narodziła się sztuka eseju: trudna zarówno w stworzeniu jak i w odbiorze, dostępna dla wtajemniczonych, lecz i otwarta na laików.
Od zawsze zrozumienie sztuki było przedmiotem kłótni, walk a nawet wykluczenia. Sztuka jako wytwór geniuszu ma bowiem wielką moc: może dzielić i łączyć, zachwycać i budzić skrajne emocje.